Opiniowanie · Sporządzanie · Negocjacje

Twój prawnik od umów
w obrocie gospodarczym

Większość procesów, które prowadzę, wzięła się ze źle napisanej umowy. Dlatego czytam Twoją umowę tak, jakby czytał ją sąd. Masz termin w tym tygodniu? Opinię z listą ryzyk dostajesz w 48 godzin.

16 lat na salach sądowych
Prowadzę sprawy w całej Polsce
Błyskawiczna odpowiedź na bieżące sprawy
Przewiń

AI napisze Ci umowę w minutę.
Wygląda profesjonalnie.
Schody zaczynają się później.

Taki dokument nie powie Ci, które z tych zapisów są warte negocjacji.
A które możesz spokojnie odpuścić. Nie wie, jaką masz pozycję negocjacyjną ani na czym naprawdę zależy drugiej stronie. I nie usiądzie za Ciebie do rozmowy z kontrahentem, który przyjdzie z własną umową — też wygenerowaną przez AI.

Źródłem ogromnej większości procesów gospodarczych są wadliwe umowy.
Właśnie dlatego do stworzenia dobrej umowy potrzebne jest doświadczenie procesowe.

Ono pozwala przewidzieć, że klauzula, która dziś wygląda niewinnie, jest bombą z opóźnionym zapłonem — i że zdanie, nad którym nikt się nie zatrzymał, za trzy lata przesądzi o wyroku.

W jakich sytuacjach mogę pomóc:

Zanim zadzwonisz:
Twój prawnik rozwieje obawy

Masz umowę do podpisania i pytanie, czy warto wydawać na nią pieniądze. To rozsądne pytanie i zasługuje na konkretną odpowiedź. Trzy rzeczy, które słyszę od klientów najczęściej.

To samo podejście pokazywałem menedżerom

Prowadziłem szkolenie „Legalny Manager” właśnie o tym: które zapisy w umowie decydują
o wyniku sporu i jak je rozpoznać bez wykształcenia prawniczego. Część tej wiedzy nagrałem
i udostępniam za darmo. Obejrzyj, zanim podejmiesz decyzję o współpracy:

Nagłówek

Subnagłówek

Doświadczenie
w sprawach,
takich jak Twoje

Wyzwanie

Spółka, którą reprezentowałem została pozwana przez byłego pracownika o zapłatę odszkodowania za przestrzeganie zakazu konkurencji. Były menadżer miał zagwarantowane 100% pensji aż przez 2 lata po rozwiązaniu umowy, o ile nie podejmie działalności konkurencyjnej. Umowa stanowiła, że uchylenie zakazu jest możliwe tylko w drodze obustronnego porozumienia.

Mój klient był jednak tak rozczarowany pracą managera, że rozwiązał z nim umowę dosyć szybko, już w treści wypowiedzenia oświadczając, że może podjąć działalność konkurencyjną. Były pracownik bynajmniej nie zamierzał szukać nowego zajęcia i każdego miesiąca wysyłał mojemu klientowi oświadczenie o przestrzeganiu zakazu.

Działanie

Kluczem do wygranej mojego klienta okazała się odpowiednia definicja działalności konkurencyjnej. Przeciwnik skupił się na warunkach uchylenia zakazu, podczas gdy wygrywającym „kruczkiem” w umowie było określenie działalności konkurencyjnej jako działań prowadzonych bez zezwolenia spółki. Skoro przeciwnik otrzymał takie zezwolenie w wypowiedzeniu, to nie było podstaw, by płacić mu za przestrzeganie zakazu.

Przekonałem sąd, że nie stoi to w sprzeczności z koniecznością obustronnego porozumienia o zwolnieniu z zakazu działalności konkurencyjnej, bo generalnie zakaz cały czas obowiązywał – mój klient mógłby uznać daną działalność za potencjalnie szkodliwą, nie zezwolić na jej wykonywanie, a wtedy musiałby płacić byłemu pracownikowi za powstrzymywanie się od niej.

Efekt

Powództwo zostało oddalone w całości.

Twój prawnik do sprawy cywilnej i karnej

Na polskim rynku sprawy cywilne i karne prowadzą zwykle różni ludzie. Wtedy Ty jesteś jedyną osobą, która zna obie — i to Ty ponosisz konsekwencje, gdy zaczną się rozjeżdżać. Tutaj nie musisz tłumaczyć wszystkiego dwa razy

Twoją sprawę prowadzę osobiście. Od A do Z.

Nie przekazuję spraw aplikantom. Człowiek, z którym rozmawiasz przy pierwszym telefonie, to ten sam, który staje na rozprawie. Znam Twoje akta, bo czytam je sam. To słychać już przy pierwszym pytaniu sądu.

Usłyszysz prawdę. Nawet jeśli jest niewygodna.

Stali klienci mówią, że najbardziej cenią właśnie to: że nie ściemniam przy pierwszej ocenie. Na pierwszym spotkaniu nie usłyszysz, ''że wygramy''. Usłyszysz, jakie masz szanse, co je zwiększa.

Maciej Sawiński:
''Twój prawnik''

„Niczego nie powiem, zanim nie pojawi się tu mój prawnik.”
„Nie podpiszę tego, dopóki nie sprawdzi tego mój prawnik.”

Słyszałeś te zdania setki razy w filmach i serialach. Sam prawdopodobnie nigdy ich nie wypowiedziałeś — i pewnie nie znasz nikogo, kto tak robi.

W Polsce „mój prawnik” to nadal wyjątek. W bankach, w urzędach, na komisariatach i w biurach zarządów ludzie podpisują dokumenty, których nie zdążyli przeczytać.

I tłumaczą się z rzeczy, o których powinni najpierw z kimś porozmawiać. Nie dlatego, że są nieostrożni. Dlatego, że nie mają do kogo zadzwonić.

Nazywam się Maciej Sawiński i jestem adwokatem od 13 lat. Prowadzę procesy — bronię przedsiębiorców i członków zarządów w sprawach karnych gospodarczych, reprezentuję spółki w sporach cywilnych. Działam na każdym etapie: od prokuratury i sądu rejonowego po Sąd Najwyższy.

Nie przekazuję spraw dalej. Rozmawiasz ze mną, a potem ja stoję na Twojej rozprawie. Dzwonisz i odbieram — a jeśli jestem akurat na sali, oddzwaniam po niej.

Właśnie po to, żebyś wreszcie miał kogo zapytać.
I w końcu miał ”swojego” prawnika.

Jak wygląda współpraca

4 kroki. Pierwszy zajmie Ci mniej niż 16 minut.

1

Pierwsza rozmowa

Mówisz, co się stało. Ja mówię,
czy to sprawa dla mnie i co trzeba zrobić od razu.

2

Dokumenty i ocena

Przeglądam pisma. Dostajesz na piśmie: realną ocenę szans, plan działania, terminy i widełki kosztów.

3

Rekomendacja

Dostajesz jasną rekomendacje.
Jeśli lepszym wyjściem jest ugoda, mówię to wprost.

4

Przejmuję sprawę

Dostajesz aktualizacje na bieząco, po każdej czynności.

Na sali sądowej

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit.

1

lat

415

Od

Jako adwokat

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit.

Stałej obsługi
operatora logistycznego
działającego w całej
Polsce

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. 

0

Lat

Klienci często
o to pytają:

Krótkie odpowiedzi na trudne pytania
Tak. To zdecydowanie najczęstszy przypadek i najlepszy moment, żeby coś jeszcze zmienić.
Tak. Przy każdym ryzyku jest propozycja konkretnego brzmienia, którą możesz wkleić albo wysłać drugiej stronie. Chyba, że coś nadaje się tylko do usunięcia.
Wtedy szczerze Ci o tym powiem.
Tak. Dostajesz go na piśmie razem z oceną szans i harmonogramem. To warunek podjęcia sensownej decyzji.
Tak, jeśli tego chcesz. Mogę też pozostać w tle i przygotować Twój zespół, jeśli wolisz, żeby prawnik nie pojawiał się przy stole.
Tak i zwykle to najlepiej wydane pieniądze w całej tej ofercie — bo jeden przegląd działa na wszystkie przyszłe kontrakty.
Tak. Uprzedzam jednak, że doprowadzenie wygenerowanego wzoru do porządku bywa droższe niż napisanie umowy od zera — wycenę podaję po zobaczeniu dokumentu.
Tak. Obowiązuje mnie tajemnica adwokacka — od pierwszego zdania, jeszcze zanim cokolwiek podpiszemy.
Oczywiście. Znam już akta, więc nie trzeba ich od nowa tłumaczyć.

Spokojnie. Zajmę się tym.

Opisz sprawę w trzech zdaniach. Odpowiem, czy mogę pomóc.