Pariatur ea fugiat ⚠
Maciej Sawiński:
gdy potrzebny dobry prawnik
Praktykę architektoniczną prowadzi od [ROKU]. Zrealizowałam [X] projektów na terenie województwa pomorskiego.
Moi klienci
wracają po spokój
Nie napiszę Ci, że jestem najlepszy.
Widziałeś/aś to już na stronie każdej kancelarii i nic Ci to nie mówi.
Napiszę coś, co zaskoczyło mnie samego.
Zapytałem stałych klientów, dlaczego wracają do mnie z kolejnymi sprawami. Byłem przekonany, że usłyszę o skuteczności. Usłyszałem o spokoju
— i to od każdego, choć każdy nazwał to inaczej.
Spokój nie oznacza pewności wygranej.
Tej nikt nie może zagwarantować.
A każdy, kto ją obiecuje, kłamie.
Spokój oznacza coś praktycznego: że biorę na siebie sprawę, która zajmowała Ci czas. Że ktoś pilnuje terminów, czyta dokumenty
i rekomenduje rozwiązania.
A Ty wracasz do swoich spraw.
I jesteś spokojny.
Wtedy zrozumiałem, że tak jest z każdą usługą.
Nie oceniamy CV chirurga przed operacją ani pilota przed startem. Chcemy w spokoju poczekać na efekt jego pracy.
Dlatego nie znajdziesz tu listy wygranych spraw. Znajdziesz pewność, że Twój prawnik zadbał o wszystko, o co się dało.
Widziałeś/aś to już na stronie każdej kancelarii i nic Ci to nie mówi.
Napiszę coś, co zaskoczyło mnie samego.
Zapytałem stałych klientów, dlaczego wracają do mnie z kolejnymi sprawami. Byłem przekonany, że usłyszę o skuteczności. Usłyszałem o spokoju
— i to od każdego, choć każdy nazwał to inaczej.
Spokój nie oznacza pewności wygranej.
Tej nikt nie może zagwarantować.
A każdy, kto ją obiecuje, kłamie.
Spokój oznacza coś praktycznego: że biorę na siebie sprawę, która zajmowała Ci czas. Że ktoś pilnuje terminów, czyta dokumenty
i rekomenduje rozwiązania.
A Ty wracasz do swoich spraw.
I jesteś spokojny.
Wtedy zrozumiałem, że tak jest z każdą usługą.
Nie oceniamy CV chirurga przed operacją ani pilota przed startem. Chcemy w spokoju poczekać na efekt jego pracy.
Dlatego nie znajdziesz tu listy wygranych spraw. Znajdziesz pewność, że Twój prawnik zadbał o wszystko, o co się dało.
Skąd wiem to,
co wiem
Pracę w kancelarii adwokackiej zacząłem w 2009 roku, po ukończeniu prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim z bardzo dobrym wynikiem. Od połowy 2010 występowałem przed sądami jako aplikant. Aplikację odbyłem w Krakowskiej Izbie Adwokackiej,
a w 2013 zdałem egzamin adwokacki, uzyskując najwyższy wynik w Krakowie.
Jeszcze w trakcie studiów ukończyłem Szkołę Prawa Amerykańskiego — roczny kurs prowadzony wspólnie przez UJ i Columbus School of Law przy The Catholic University of America. Pozwolił mi spojrzeć na ten zawód oczami amerykańskich prawników.
W tym zawodzie nie ma krótszej drogi — i dobrze, że nie ma.
a w 2013 zdałem egzamin adwokacki, uzyskując najwyższy wynik w Krakowie.
Jeszcze w trakcie studiów ukończyłem Szkołę Prawa Amerykańskiego — roczny kurs prowadzony wspólnie przez UJ i Columbus School of Law przy The Catholic University of America. Pozwolił mi spojrzeć na ten zawód oczami amerykańskich prawników.
W tym zawodzie nie ma krótszej drogi — i dobrze, że nie ma.
Zasady, z których możesz mnie rozliczyć
Jak pracuję
01
Odbieram telefon
Od 7:00 do 20:00, w soboty do 14:00. Jeśli jestem na rozprawie, oddzwaniam po niej.
02
Dostajesz każde pismo tego samego dnia.
O wszystkim, co wpływa do kancelarii w Twojej sprawie, informuję niezwłocznie i przesyłam skan. Nie musisz sprawdzać portalu sądowego ani dopominać
się o informacje.
się o informacje.
03
Spotykamy się tam, gdzie Ci wygodnie
W kancelarii, u Ciebie w firmie, przez wideokonferencję albo telefonicznie. Udzielam też porad online,
na podstawie przesłanych materiałów.
na podstawie przesłanych materiałów.
04
Najpierw próbuję zamknąć sprawę bez sądu.
W sporach dążę przede wszystkim do satysfakcjonującego rezultatu bez kierowania
sprawy na drogę sądową.
sprawy na drogę sądową.
05
Podczas procesu
nie gram na czas
Unikam działań, które przedłużają postępowanie. Ciągnący się latami proces to nie jest sukces, tylko koszt po Twojej stronie.
01
Na rozprawie stoję ja.
Nie przekazuję spraw aplikantom ani substytutom. Osoba, z którą rozmawiasz, to osoba, która wchodzi na salę.
Poza salą sądową... biegam maratony
To najlepiej opisuje, jak pracuję: nie ma drogi na skróty, jest dyscyplina i przygotowanie. Kiedy na 38. kilometrze wszystko mówi Ci, żebyś odpuścił, a Ty i tak docierasz na metę, wiesz jedno. Nie ma zadania, którego
nie doprowadzisz do końca.
nie doprowadzisz do końca.