Dla obecnych i byłych członków zarządu

Twój prawnik od
odpowiedzialności
członków zarządu

Obrona przed wierzycielem, ZUS i prokuratorem.
Dostałeś pozew, decyzję albo wezwanie?
Nakaz zapłaty, którego nie zaskarżysz w dwa tygodnie, staje się prawomocny. Nie czekaj
na kolejne pismo. Zacznijmy działać.

16 lat na salach sądowych
Prowadzę sprawy w całej Polsce
Błyskawiczna odpowiedź w bieżących sprawach
Przewiń

To już nie jest problem spółki.
To Twój problem.
Pomogę Ci go rozwiązać.

Byłeś w zarządzie. Może nadal jesteś. Może odszedłeś
jakiś czas temu i uznałeś, że temat jest zamknięty.

Dziś dostajesz pozew od wierzyciela spółki, decyzję z ZUS albo wezwanie od syndyka. Odpowiadasz prywatnym majątkiem za dług, którego nie zaciągnąłeś.
Masz dwa tygodnie na reakcję i nikogo, do kogo mógłbyś zadzwonić.

Wierzyciel pozywa Cię z art. 299 KSH. ZUS wydaje decyzję.
Nowy zarząd składa zawiadomienie do prokuratury.

Formalnie to trzy różne sprawy. W trzech różnych sądach. W trzech różnych terminach.
Faktycznie to jedno pytanie zadane trzy razy: co wiedziałeś, kiedy wiedziałeś i co z tym zrobiłeś.

Jeśli w każdej sprawie powiesz coś innego, przegrasz wszystkie trzy.
Dlatego prowadzę je razem, z jednej linii.

I dlatego zaczynam od ustalenia jednej daty: dnia, w którym spółka naprawdę stała się niewypłacalna.

Od pierwszej rozmowy to jest moja sprawa — Ty wracasz do pracy, a ja pilnuję terminów.

Kiedy mogę pomóc?

Zanim zadzwonisz:
Twój prawnik rozwieje obawy

Wiem, jak to wygląda od środka: nie śpisz, przeliczasz w głowie, sprawdzasz w internecie rzeczy, których nie da się sprawdzić w internecie. I nikomu o tym nie mówisz.
Nie musisz iść przez to sam.

Doświadczenie
w sprawach
takich jak Twoje

Wyzwanie

Mój klient został prezesem zarządu spółki z o.o. Była to trzecia zmiana na tym stanowisku w krótkim czasie. Spółka miała kłopoty z płynnością, a nikt z poprzednich menadżerów nie potrafił z nich wyjść, pomimo dysponowania unikatowym produktem i cennym know how.


Po objęciu funkcji przez nowego prezesa okazało się, że głównym problemem jest postawa większościowego udziałowca, który wykorzystywał spółkę jako taniego podwykonawcę, podczas gdy sam zawierał kontrakty z klientami i zatrzymywał zysk dla siebie, a jednocześnie uniemożliwiał doinwestowanie spółki.

Po zorientowaniu się w sytuacji spółki, nowy prezes złożył wniosek o stwierdzenie jej upadłości. Był to początek jego problemów prawnych: najpierw został oskarżony o oszustwo: główny udziałowiec zawarł ze spółką umowę o wykonanie produktu, a stwierdził, że nie zrobiłby tego, gdyby wiedział, że prezes zamierza wnieść o upadłość.

Chodziło o wartości powyżej 200.000 zł, więc prezesowi groziło nawet 10 lat pozbawienia wolności. Następnie, jeden z wierzycieli pozwał wszystkich kolejnych członków zarządu o odszkodowanie, w związku nieskutecznością egzekucji wobec spółki.

Działanie: sprawa karna

W sprawie karnej wykazałem, że główny udziałowiec już przed zawarciem umowy wiedział, że sytuacja finansowa spółki wymuszała złożenie wniosku o jej upadłość. Sąd przyznał mi rację, co do tego, że udziałowiec świadomie podjął ryzyko zawarcia umowy, wiedząc, że nawet jeśli prezes nie wniesie o upadłość, to w każdej chwili może to zrobić ktoś z wierzycieli. Prezes nie tylko nie naruszył prawa, ale wykonał swój prawny obowiązek, którego niewykonanie stanowiłoby przestępstwo.

Działanie: sprawa cywilna

W sprawie cywilnej wykazałem, że prezes wniósł o stwierdzenie upadłości we właściwym czasie. Sąd podzielił też moje zdanie, że zgłoszenie wniosku wcześniej nie zmieniłoby sytuacji wierzyciela, ponieważ inni wierzyciele mieli pierwszeństwo zaspokojenia, a majątek spółki nie wystarczyłby na jego spłatę.

Efekt:

Pełna wygrana, a sprawa znalazła swój szczęśliwy finał dopiero w Sądzie Najwyższym.

Twój prawnik do sprawy cywilnej i karnej

Na polskim rynku sprawy cywilne i karne prowadzą zwykle różni ludzie. Wtedy Ty jesteś jedyną osobą, która zna obie — i to Ty ponosisz konsekwencje, gdy zaczną się rozjeżdżać. Tutaj nie musisz tłumaczyć wszystkiego dwa razy

Twoją sprawę prowadzę osobiście. Od A do Z.

Nie przekazuję spraw aplikantom. Człowiek, z którym rozmawiasz przy pierwszym telefonie, to ten sam, który staje na rozprawie. Znam Twoje akta, bo czytam je sam. To słychać już przy pierwszym pytaniu sądu.

Usłyszysz prawdę. Nawet jeśli jest niewygodna.

Stali klienci mówią, że najbardziej cenią właśnie to: że nie ściemniam przy pierwszej ocenie. Na pierwszym spotkaniu nie usłyszysz, ''że wygramy''. Usłyszysz, jakie masz szanse, co je zwiększa.

Maciej Sawiński:
''Twój prawnik''

„Niczego nie powiem, zanim nie pojawi się tu mój prawnik.”
„Nie podpiszę tego, dopóki nie sprawdzi tego mój prawnik.”

Słyszałeś te zdania setki razy w filmach i serialach. Sam prawdopodobnie nigdy ich nie wypowiedziałeś — i pewnie nie znasz nikogo, kto tak robi.

W Polsce „mój prawnik” to nadal wyjątek. W bankach, w urzędach, na komisariatach i w biurach zarządów ludzie podpisują dokumenty, których nie zdążyli przeczytać.

I tłumaczą się z rzeczy, o których powinni najpierw z kimś porozmawiać. Nie dlatego, że są nieostrożni. Dlatego, że nie mają do kogo zadzwonić.

Nazywam się Maciej Sawiński i jestem adwokatem od 13 lat. Prowadzę procesy — bronię przedsiębiorców i członków zarządów w sprawach karnych gospodarczych, reprezentuję spółki w sporach cywilnych. Działam na każdym etapie: od prokuratury i sądu rejonowego po Sąd Najwyższy.

Nie przekazuję spraw dalej. Rozmawiasz ze mną, a potem ja stoję na Twojej rozprawie. Dzwonisz i odbieram — a jeśli jestem akurat na sali, oddzwaniam po niej.

Właśnie po to, żebyś wreszcie miał kogo zapytać.
I w końcu miał ”swojego” prawnika.

Jak wygląda współpraca

4 kroki. Pierwszy zajmie Ci mniej niż 16 minut.

1

Pierwsza rozmowa

Mówisz, co się stało. Ja mówię,
czy to sprawa dla mnie i co trzeba zrobić od razu.

2

Dokumenty i ocena

Przeglądam pisma. Dostajesz na piśmie: realną ocenę szans, plan działania, terminy i widełki kosztów.

3

Rekomendacja

Dostajesz jasną rekomendacje.
Jeśli lepszym wyjściem jest ugoda, mówię to wprost.

4

Przejmuję sprawę

Dostajesz aktualizacje na bieząco, po każdej czynności.

Na sali sądowej

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit.

1

lat

415

Od

Jako adwokat

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit.

Stałej obsługi
operatora logistycznego
działającego w całej
Polsce

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. 

0

Lat

Klienci często
o to pytają:

Krótkie odpowiedzi na trudne pytania
Możliwe, ale nie automatycznie. Decyduje to, czy zobowiązanie powstało w czasie Twojej kadencji i kiedy spółka stała się niewypłacalna. To ustala się z dokumentów, nie z KRS — i bardzo często wynik jest korzystniejszy, niż zakłada wierzyciel.
Tylko wtedy, gdy zostało złożone „we właściwym czasie”. To pojęcie z ustawy, nie z intuicji, i właśnie o nie toczy się większość tych spraw. Sprawdzę, jak wygląda to w Twoim przypadku.
Nie zakładałbym tego z góry. Polisy mają wyłączenia, które akurat pokrywają się z najczęstszymi podstawami pozwu. Przeczytam Twoją polisę razem z pozwem — to jeden z pierwszych kroków.
Możesz odpowiadać także za nie. „To było przede mną” nie jest tu linią obrony — liczy się, co zrobiłeś z tym, co zastałeś.
Rozliczam się etapami — osobno postępowanie przed sądem pierwszej instancji, osobno apelacja. Znasz koszt etapu, zanim się zacznie. Widełki podaję na pierwszym spotkaniu, po zobaczeniu dokumentów.
Tak. Miejsce rozprawy nie jest kryterium przyjęcia sprawy.
Tak. Obowiązuje mnie tajemnica adwokacka — od pierwszego zdania, jeszcze zanim cokolwiek podpiszemy.

Spokojnie. Zajmę się tym.

Opisz sprawę w trzech zdaniach. Odpowiem, czy mogę pomóc.